The healing self

The dividing line between what happens automatically and what happens voluntarily isn’t fixed. Choices matter, and thus the healing self comes into play. On its own the body knows how to survive; it’s up to us to teach it how to thrive.  – Deepak Chopra

Moim zdaniem cytat ten z wprowadzenia do książki w pełni oddaje jej sens.

Nie będzie więc o cudownych terapiach, które możesz na sobie przeprowadzić, żeby wyleczyć chore serce czy wątrobę. Nie będzie o łykaniu cudownych środków, które w mgnieniu oka wyleczą raka czy astmę. Nie będzie o leczeniu umysłem, choć nie… umysł odegra tu kluczową rolę, bo będzie odpowiedzialny za podjęcie kluczowych dla naszego zdrowia decyzji.

Leczenie odbywa się na dwóch poziomach:

  • nasze ciało posiada mechanizmy, które potrafią poradzić sobie z niektórymi chorobami;
  • gdy mechanizmy te zawodzą, mamy do dyspozycji interwencję lekarską obejmującą farmakoterapię lub leczenie chirurgiczne.

O ile nie jesteśmy biotechnologami/lekarzami/farmakologami/wynalazcami to nie mamy wpływu na drugi punkt; mamy jednak możliwość wpływu na punkt pierwszy poprzez profilaktykę i mądre zarządzanie organizmem w czasie choroby.

Co to właściwie znaczy?

W medycynie zachodniej niewiele uwagi poświęca się aspektowi psychicznemu choroby. Natomiast Deepak Chopra – lekarz reprezentujący wschodnie podejście do leczenia, zwraca uwagę na stany emocjonalne i uważność. Podaje tu przykład angioplastyki. Jest to zabieg polegający na rozszerzeniu naczynia poprzez wprowadzenie niewielkiego balonika, co pozwala krwi bez przeszkód przepływać. Zabiegu dokonuje się w chorobie miażdżycowej. Angioplastyka bez wątpienia poprawia jakość życia pacjentów. Jest jednak jedno ale…  Jeśli na tym zakończyłoby się leczenie, to zabieg ten sam w sobie na niewiele się zdaje, bo nie leczy choroby! Pacjent wychodząc ze szpitala wraca wprawdzie do dawnego życia bez bólu i lęku, ale i bez świadomości, że nadal jest chory! Tu powinna nastąpić kontynuacja leczenia w postaci zmiany stylu życia dzięki edukacji, zastosowaniu odpowiedniej diety, pomocy psychologicznej, ćwiczeń czy farmakologii. Ostatnio rozważa się wdrożenie medytacji, która pomogłaby połączyć umysł i ciało i pozwolić na poprawę zdrowia. A także… prosto z serca: miłość.

Miłość stosowana w leczeniu

Emocje takie jak empatia, współczucie, wybaczenie, poświęcenie oraz oddanie nie są wpisane na listę terminów kardiologicznych, jednak bardzo przyczyniają się do poprawy zdrowia serca i całego organizmu. Badania przytoczone przez autora pokazują, że ludzie, którzy czują się kochani, są zaangażowani w grupy społeczne lub głęboko wierzący szybciej dochodzą do zdrowia lub wykazują mniejsze ryzyko zachorowania w przyszłości (Zadanie na dziś: okaż miłość osobom, które kochasz, żeby byli zdrowsi).

Stres, zamartwianie się, narzekanie i pesymizm

O ile dobre emocje pozwalają nam utrzymać zdrowie w lepszym stanie, o tyle wyżej wymienione emocje wpływają na jego pogorszenie. Jakiś czas temu udowodniono, że chroniczny stres wpływa negatywnie na zdrowie. Tu Chopra podaje ciekawy przykład: w 1900 roku wiodącą przyczyną zgonów było zapalenie płuc, w 1930 już choroby serca, skutkując epidemią ze szczytem zachorowań przypadającym na połowę lat ’60. Tłumaczono to wzrostem długości życia, jednak prawdziwą przyczyną były wojny światowe.

Deepak Chopra wystąpił 24.05 w Amsterdamie na wykładzie prezentującym jego najnowszą książkę „The healing self.” Proszę wybaczyć jakość zdjęć …

Wspomnienia czyli jeszcze raz o miłości

Już jakiś czas temu czytałam artykuły psychologii rozwojowej o tworzeniu się wspomnień. Przemawia do mnie teoria, że wspomnienia nie koniecznie odzwierciedlają rzeczywisty przebieg wydarzeń. Autor przywołuje Patricka, który mając 5 lat leżał w szpitalu w celu wycięcia migdałków. W dzień Świętego Walentego rodzice odwiedzali maluchy przynosząc im kartki i cukierki. Mama Patricka się nie pojawiła. Gdy po latach zapytał Mamę o to wydarzenie ta odpowiedziała, że przyszła nieco później niż zaczęły się odwiedziny i zastała go płaczącego. Starała się go pocieszyć i uspokoić. Tego jednak już nie zapamiętał – tylko poczucie osamotnienia i bycia zapomnianym. Oczywiście odbiło się to na jego sposobie myślenia. Przez długie lata uważał, że może polegać wyłącznie na sobie, bo nikt inny się o niego nie troszczy dopóki się nie poznał wspaniałej dziewczyny, która pokazała mu czym jest miłość. <3 <3 <3 Bardzo romantyczna historia, ale nie wszyscy mają tyle szczęścia. Co robić?

Książka jak widać nie zawiera stricte lekarskiego podejścia do choroby. Bardzo ważna jest profilaktyka i mindfulnessowe podejście do życia. Dlatego też druga jej część zawiera kilka gotowych „recept” czyli  7 – dniowy plan działania.

Poniedziałek: Dieta przeciwzapalna
Wtorek: Redukcja stresu
Środa: Anti-aging
Czwartek: Wstań, Idź, Odpocznij, Śpij
Piątek: Wierzenia
Sobota: Spokój
Niedziela: Ewolucja

Na każdy dzień poświęcony jest jeden rozdział zawierający kilka propozycji zmian – zawsze należy zastosować tylko jedną z podanych propozycji. Np.  w poniedziałek możemy zadbać o zwiększenie ilości przyjmowanego błonnika, w środę pomedytować, w piątek zapoznać się z wierzeniami w Twojej rodzinie a w niedzielę powstrzymać głos lęku.

Takie tam drobiazgi, jednak gdy wejdą nam w nawyk stworzymy podbudowę pod lepsze zdrowie nasze, rodziny i otoczenia.

 

Dla relaksu :