Book food good mood

Book food good mood

Healthy lifestyle of daydreamer

Najnowsze posty

Kosmetyki cruelty free

Kosmetyki cruelty free

Wiadomo już od dawna, że ludzie nie śledziliby programów informacyjnych gdyby nie złe wiadomości. Gdyby nie przykre wydarzenia w naszym życiu, nie wiedzielibyśmy czym jest szczęście i dobro. I choć kłótni i awantur najlepiej jest unikać to czasem są źródłem pozytywnych wydarzeń. Tak jest w […]

Gorący czas samobójstw

Gorący czas samobójstw

Na lato czekamy z utęsknieniem. Marzymy o wakacjach, śniadaniach na świeżym powietrzu, opalaniu się na plaży, świeżych malinach, ogniskach… ach! Każdy ma na pewno swój ulubiony sposób na spędzanie tych gorących, słonecznych dni. Wysoka temperatura może jednak wywołać skutki uboczne w postaci odwodnienia, udaru, skoków […]

The healing self

The healing self

 

The dividing line between what happens automatically and what happens voluntarily isn’t fixed. Choices matter, and thus the healing self comes into play. On its own the body knows how to survive; it’s up to us to teach it how to thrive.  – Deepak Chopra

Moim zdaniem cytat ten z wprowadzenia do książki w pełni oddaje jej sens.

Nie będzie więc o cudownych terapiach, które możesz na sobie przeprowadzić, żeby wyleczyć chore serce czy wątrobę. Nie będzie o łykaniu cudownych środków, które w mgnieniu oka wyleczą raka czy astmę. Nie będzie o leczeniu umysłem, choć nie… umysł odegra tu kluczową rolę, bo będzie odpowiedzialny za podjęcie kluczowych dla naszego zdrowia decyzji.

Leczenie odbywa się na dwóch poziomach:

  • nasze ciało posiada mechanizmy, które potrafią poradzić sobie z niektórymi chorobami;
  • gdy mechanizmy te zawodzą, mamy do dyspozycji interwencję lekarską obejmującą farmakoterapię lub leczenie chirurgiczne.

O ile nie jesteśmy biotechnologami/lekarzami/farmakologami/wynalazcami to nie mamy wpływu na drugi punkt; mamy jednak możliwość wpływu na punkt pierwszy poprzez profilaktykę i mądre zarządzanie organizmem w czasie choroby.

Co to właściwie znaczy?

W medycynie zachodniej niewiele uwagi poświęca się aspektowi psychicznemu choroby. Natomiast Deepak Chopra – lekarz reprezentujący wschodnie podejście do leczenia, zwraca uwagę na stany emocjonalne i uważność. Podaje tu przykład angioplastyki. Jest to zabieg polegający na rozszerzeniu naczynia poprzez wprowadzenie niewielkiego balonika, co pozwala krwi bez przeszkód przepływać. Zabiegu dokonuje się w chorobie miażdżycowej. Angioplastyka bez wątpienia poprawia jakość życia pacjentów. Jest jednak jedno ale…  Jeśli na tym zakończyłoby się leczenie, to zabieg ten sam w sobie na niewiele się zdaje, bo nie leczy choroby! Pacjent wychodząc ze szpitala wraca wprawdzie do dawnego życia bez bólu i lęku, ale i bez świadomości, że nadal jest chory! Tu powinna nastąpić kontynuacja leczenia w postaci zmiany stylu życia dzięki edukacji, zastosowaniu odpowiedniej diety, pomocy psychologicznej, ćwiczeń czy farmakologii. Ostatnio rozważa się wdrożenie medytacji, która pomogłaby połączyć umysł i ciało i pozwolić na poprawę zdrowia. A także… prosto z serca: miłość.

Miłość stosowana w leczeniu

Emocje takie jak empatia, współczucie, wybaczenie, poświęcenie oraz oddanie nie są wpisane na listę terminów kardiologicznych, jednak bardzo przyczyniają się do poprawy zdrowia serca i całego organizmu. Badania przytoczone przez autora pokazują, że ludzie, którzy czują się kochani, są zaangażowani w grupy społeczne lub głęboko wierzący szybciej dochodzą do zdrowia lub wykazują mniejsze ryzyko zachorowania w przyszłości (Zadanie na dziś: okaż miłość osobom, które kochasz, żeby byli zdrowsi).

Stres, zamartwianie się, narzekanie i pesymizm

O ile dobre emocje pozwalają nam utrzymać zdrowie w lepszym stanie, o tyle wyżej wymienione emocje wpływają na jego pogorszenie. Jakiś czas temu udowodniono, że chroniczny stres wpływa negatywnie na zdrowie. Tu Chopra podaje ciekawy przykład: w 1900 roku wiodącą przyczyną zgonów było zapalenie płuc, w 1930 już choroby serca, skutkując epidemią ze szczytem zachorowań przypadającym na połowę lat ’60. Tłumaczono to wzrostem długości życia, jednak prawdziwą przyczyną były wojny światowe.

Deepak Chopra wystąpił 24.05 w Amsterdamie na wykładzie prezentującym jego najnowszą książkę „The healing self.” Proszę wybaczyć jakość zdjęć …

Wspomnienia czyli jeszcze raz o miłości

Już jakiś czas temu czytałam artykuły psychologii rozwojowej o tworzeniu się wspomnień. Przemawia do mnie teoria, że wspomnienia nie koniecznie odzwierciedlają rzeczywisty przebieg wydarzeń. Autor przywołuje Patricka, który mając 5 lat leżał w szpitalu w celu wycięcia migdałków. W dzień Świętego Walentego rodzice odwiedzali maluchy przynosząc im kartki i cukierki. Mama Patricka się nie pojawiła. Gdy po latach zapytał Mamę o to wydarzenie ta odpowiedziała, że przyszła nieco później niż zaczęły się odwiedziny i zastała go płaczącego. Starała się go pocieszyć i uspokoić. Tego jednak już nie zapamiętał – tylko poczucie osamotnienia i bycia zapomnianym. Oczywiście odbiło się to na jego sposobie myślenia. Przez długie lata uważał, że może polegać wyłącznie na sobie, bo nikt inny się o niego nie troszczy dopóki się nie poznał wspaniałej dziewczyny, która pokazała mu czym jest miłość. <3 <3 <3 Bardzo romantyczna historia, ale nie wszyscy mają tyle szczęścia. Co robić?

Książka jak widać nie zawiera stricte lekarskiego podejścia do choroby. Bardzo ważna jest profilaktyka i mindfulnessowe podejście do życia. Dlatego też druga jej część zawiera kilka gotowych „recept” czyli  7 – dniowy plan działania.

Poniedziałek: Dieta przeciwzapalna
Wtorek: Redukcja stresu
Środa: Anti-aging
Czwartek: Wstań, Idź, Odpocznij, Śpij
Piątek: Wierzenia
Sobota: Spokój
Niedziela: Ewolucja

Na każdy dzień poświęcony jest jeden rozdział zawierający kilka propozycji zmian – zawsze należy zastosować tylko jedną z podanych propozycji. Np.  w poniedziałek możemy zadbać o zwiększenie ilości przyjmowanego błonnika, w środę pomedytować, w piątek zapoznać się z wierzeniami w Twojej rodzinie a w niedzielę powstrzymać głos lęku.

Takie tam drobiazgi, jednak gdy wejdą nam w nawyk stworzymy podbudowę pod lepsze zdrowie nasze, rodziny i otoczenia.

 

Dla relaksu :

 

 

 

Chleb z natką pietruszki i cebulką

Chleb z natką pietruszki i cebulką

W domu czuję się najlepiej, kiedy pachnie dobrym chlebem, rosołem i ciastem. Wtedy czuję się rzeczywiście – jak w domu. Zawsze zastanawiało mnie tłumaczenie pań domu, że akurat dom pachnie tym co przed chwilką ugotowały i że zaraz otworzą okno, żeby wywietrzyć. Cokolwiek zostało przygotowane […]

Mango lassi na dwa sposoby

Mango lassi na dwa sposoby

Mango to owoc wielozadaniowy: sprawdza się przy śniadaniu do owsianki, do kolorowej sałatki w lunchboxie, w deserach, do kanapek czy do obiadu. Ale ten post nie będzie o tym jak jeść mango. Tylko o tym, jak je wykorzystać w napoju zwanym lassi, mango lassi.   […]


Dziennik

Magia olewania – bez magii?

Magia olewania – bez magii?

Ostatnio dowiedziałam się, że są ludzie, którzy nigdy w życiu nie byli w bibliotece! Dla mnie nie do wiary! Ja pół mojej młodości spędziłam poszukując co tydzień nowej książki. Wybierałam z nabożeństwem, pieczołowitością po okładce i opisie z tyłu książki i decydowałam się na coś w zależności od nastroju i zapotrzebowania.

No ale są inne czasy. Spędzamy czas na fejsbuczku, pijąc zielone koktajle i wylegując się na plażach Sopotu, a książki wybieramy w księgarniach internetowych;) Tak też zrobiłam tym razem. I jak się pomyliłam! Książka, którą sobie wybrałam okazała się tego ani trochę nie warta.

Po kolei.

Mimo że już jestem po trzydziestce nadal szukam swojej drogi, uczę się nieustannie i odkrywam nowe możliwości, weryfikuję wiedzę, którą już posiadłam, aktualizuję. I jak zobaczyłam tytuł: The life changing magic of not giving a fuck; w ślicznej białej okładce z połyskliwym malinowym napisem… to zapragnęłam mieć tę książkę w rękach. A jak jeszcze przeczytałam, że autorka ukończyła Harvarda (och, mam taką słabostkę) to byłam już zdecydowana. I spodziewałam się wszystkiego najlepszego.

Magia olewania  – obiecujący początek:

Not giving a fuck means taking care of yourself first – like affixing your own oxygen mask before helping other.

Zakupiłam 2 książki: Marie Kondo podarowałam Siostrze.

Autorka zachęca, by zająć się sobą, by olać te wszystkie małe denerwujące nas rzeczy i sprawy. Kolega na fejsie, który dzieli się fociami śniadania, obiadu i kolacji dzień w dzień? Modny serial, który zaczęłaś oglądać, ale w ogóle Cię nie wciągnął? Niedopasowane buty do sukienki? Ale i poważniej – by wybrać pracę i zajęcia, które będą nam odpowiadać i będą nas cieszyć.

I stopped keeping track of my vacantion days like a prisoner tallying her sentence in hash marks on the cell-block wall.

Wykonanie inwentaryzacji własnych upodobań i potrzeb pomoże w skutecznym odrzuceniu plew od ziaren.

I call it NotSorry Method. It has two steps:
1. Deciding what you don’t give a fuck about
2. Not giving a fuck about those things
And of course, „Not Sorry” is how you should feel when you’ve accomplished this.

Choć metoda ma tylko 2 kroki, zadanie nie należy bynajmniej do najprostszych. Wymaga poświęcenia czasu na siebie i na myślenie; wymaga również uczciwości, a wszystko to – jak mawia moja Mama – nie są proste sprawy.

Przy tym może pomóc ćwiczenie:

A visualization exercise

Sit down. Relax.
I want you to take a minute and do a free-form visualization of all the things that currently feel pressured – by freinds, family, society, or even your own twisted sense of obligation – to give a fuck about.
These could include, but are not limited to: matching your belt to tour handbag, LinkedIn, eating local, hot yoga, paleo diets, the Harry Potter books, kombucha, „trending”, Jeremy Corbyn, podcasts, ponchos-as-fashion, the ballet, Bret Easton Ellis, hashtags, fair-trade coffee, the Cloud, other people’s children, sanctimonious Christians, understanding China’s economy, #catsofinstagram, X Factor, your father’s new wife, and/or Glastonbury.

I jeśli o mnie chodzi to byłoby na tyle. Następne rozdziały to odmienianie przez przypadki tego, co już zostało powiedziane. I – niestety – pozostanie przy sprawach trywialnych, błahostkach, bzdurkach. I choć uporządkowanie tych elementów w głowie naprawdę pozwala na głębszy oddech to królik z kapelusza nie wyskoczył. Spodziewałam się większej ilości rozwiązań, narzędzi, pomysłów… magii!

Ale tak sobie myślę, że ta książka nie była adresowana do mnie. Raczej do tej grupy odbiorców dla której powstał film, który wklejam poniżej.